Untitled Document
Chleb i obłok
Po sześciu latach milczenia ogłosiła Buczkówna w 1955 roku drugi zbiór wierszy, któremu dała tytuł Chleb i obłok.
Moje wiersze nie napisane
Jak ziarna przenocowały w milczeniu
Ciężko jest unieść kamienną ziemię
Biciem serca przerosnąć
Przez strachu korzenie...
wyznała poetka w wierszu otwierającym tom. Nie ma w nim deklaratywnych wypowiedzi poetyckich, od których roiło się w owym czasie, są próby szukania własnego wyrazu lirycznego. Wiersze z tego tomu - owoc sześcioletnich przemyśleń filozoficznych poetki, jej prób określenia miejsca i roli człowieka w rozwoju społecznym - wyrażają w sposób pełny i dojrzały postawę twórczą Buczkównej. Będąc świadkiem swego czasu poezja ta stara się "zdobyć prawo - istnienia".
"Jest to poezja skromna, ale ważna - stwierdza Leszek Herdegen. - Jest to poezja cicha, ale zasadnicza. Pięknie łączy ogniwa dawnych przemyśleń i nową filozofię człowieka uspołecznionego... Wiersze mówiące o współistnieniu poetki ze światem, o odpowiedzialności wobec świata za każdy drobiazg, wzruszenie, gest - swą pryncypialność ideową kryją za konkretem psychologicznym i sytuacyjnym. Ściślej: swą pryncypialność tłumaczą językiem konkretu... Czujność wobec konkretu, który prowokuje do uczuciowego uogólnienia, stanowi
0 sile lirycznej tej poezji, wyznacza jej poetyckość". Trzeci z kolei swój tom, pt. W podwójnym słońcu, opublikowała w 1957 roku. Odtąd pośród jej subtelnych utworów refleksyjnych zjawiają się próby poetyckiego reportażu lirycznego, do których należą takie wiersze, jak Dziecko, Reportaż z Kazimierza. Dostrzec również można, że kształtuje się coraz wyraźniej jej własna, ściszona poezja refleksji (Rozstanie, Płaszcz, Tresura). Ta liryka ściszona przepojona jest uczuciem troski o los człowieka zagubionego w obojętności wszechświata, a jednocześnie tchnie wiarą w zwycięstwo ludzkiego rozumu.
Buczkówna, która stale wzbogaca i precyzuje środki wyrazu poetyckiego, w 1958 roku ogłosiła nowy zbiorek pt. Wigilie, przynoszący pierwsze wiersze o kwiatach
1 o tematyce otwartej na wszechświat. Ponadto tom zawiera sporo wierszy powstałych pod wpływem wrażeń
odebranych podczas podróży m. in. do Włoch. "Nie sj tykamy się tu z konwencjonalną liryką wędrówek stwierdza Bogdan Ostromęcki - i egzotyką przez podróżnika. Obserwacje wyniesione z tych wędrów służą bowiem sprawom głębszym, wiersze pozbawio są jałowej opisowości, a krótko i dynamicznie zazn czony obraz zdaje się punktem wyjścia do spostrzeżer zawierającego poetycką wizję".
|
 |